A to kto pomyślał odwróciwszy się
poezja po angielsku |Tworzenie stron www Lubin |oszczędzanie energii

„A to kto pomyślał, odwróciwszy się. Jakieś pomarszczone indywiduum w zbyt szerokich i okropnie wymiętych spodniach zbliżało się doń, wymachując dłonią. Kołnierzyk marynarki i ramiona przypudrowane miał łupieżem. Oczywista — redaktor Trumf Dukiewicz! obecnie już ewangelik, co to spod deszczu wpadł znów pod rynnę innej dramaty lubiącej a nie mniej głupiej niż poprzednio połowy.
— Czy pan tu sam, panie mecenasie
— Właśnie rozglądam się za znajomymi, ale nikogo nie widzę. Tylko Węgierko siedzi ot tam, niestety jest w towarzystwie... — i mecenas kiwnął głową w stronę rudawego blondyna aktora.
— A myśmy do pana machali rękami, tylko że pan mecenas nas nic zauważył... mamy lożę...
W loży — na tle ciemnej purpury — siedziały te same dwie znajome starsze panie, z którymi mecenas jeździł na Służewiec i które teraz jedząc melby, połyskiwały skromną nagością obojczyków. Rodzone siostry i bogate ziemianki przywiozły do Warszawy bratanicę, której roba z lamy migała na dansingowym kole. Zaś na przeciwko nich ku swemu zdumieniu mecenas zauważył szare ubranie szarego pana, uprawiającego „nocny fach". Okazało się potem, że asystował ładnej bratanicy i że nawet był po imieniu z redaktorem Trumfem.“(5)



kurs na architekture |wolters kluwer polska praca |serwerownie